Dlaczego jesteśmy niezadowoleni z własnego wyglądu?

Odpowiedz

Kod potwierdzający
Wprowadź kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość znaków nie ma znaczenia.

BBCode wyłączony
Emotikony wyłączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Dlaczego jesteśmy niezadowoleni z własnego wyglądu?

Re: Dlaczego jesteśmy niezadowoleni z własnego wyglądu?

autor: garmast » 2026-08-20, 10:43

Tego typu platformy sprawdzają się dobrze jako uzupełnienie klasycznej rehabilitacji, szczególnie u pacjentów którzy nie są w stanie samodzielnie w pełni ćwiczyć, bo wibracje stymulują mięśnie i poprawiają krążenie bez dużego obciążenia stawów. Połączenie z PEMF dodaje kolejny wymiar terapii wspierający mikrokrążenie, co bywa przydatne przy pacjentach w trakcie dłuższej rehabilitacji pourazowej. Krótkie, kilkuminutowe sesje potrafią dać efekt zbliżony do dłuższego treningu, co jest atrakcyjne dla pacjentów z ograniczonym czasem albo możliwościami fizycznymi. Warto sprawdzić konkretne parametry i zakres częstotliwości takiego urządzenia na https://www.hydrogencare.pl/sonix/

Re: Dlaczego jesteśmy niezadowoleni z własnego wyglądu?

autor: Kentere » 2026-08-20, 09:58

Prowadzę gabinet fizjoterapii i rozważam platformę wibracyjną łączącą wibracje soniczne z terapią PEMF. Zastanawiam się czy to sprzęt który realnie wnosi wartość do rehabilitacji, czy bardziej dodatek pod kątem wellness.

Dlaczego jesteśmy niezadowoleni z własnego wyglądu?

autor: massagewarsaw » 2016-11-26, 07:08

Ciała bez głów

Rozmowa z prof. Katarzyną Schier o odchudzających się ciężarnych, o uzależnionych od siłowni, o niezadowolonych z siebie 11-latkach oraz myleniu rzeczywistości z iluzjami.

Dr hab. Katarzyna Schier: Przymus ćwiczeń działa podobnie jak seksoholizm, alkoholizm, narkomania i zalicza się do grupy uzależnień.

Joanna Drosio-Czaplińska: – Otwieram gazetę dla ciężarnych. W środku porady na temat diet odchudzających. Co to o nas mówi?

Katarzyna Schier: – Że tak źle jeszcze nie było. Wyniki prowadzonych badań w porównaniu z minionymi latami ujawniają gwałtowną zmianę na gorsze. Niezadowolone ze swojego wyglądu są już dziś 10–11-letnie dzieci, większość to dziewczynki. Chłopcy zaś dzielą się na tych, którzy chcą schudnąć, i tych, którzy chcą nabrać masy. Procesy globalizacji promujące jednakowe wzorce pod każdą szerokością geograficzną dołożyły swoje. Niezadowolenie z ciała staje się normatywne. Na tym żerują koncerny kosmetyczne, farmaceutyczne i wiele innych sprzedających iluzję. Oraz różni guru od fitnessu, styliści.

Z badań TNS OBOP wynika, że prawie 90 proc. Polek z wyższym wykształceniem poddałoby się operacji plastycznej, gdyby mogło. Dwie trzecie marzy o poprawieniu twarzy, połowa brzucha, co czwarta ud. Tylko co piąta kobieta jest zadowolona z własnego ciała.

I ten obraz własnego ciała ma niewiele wspólnego z tym, jak wyglądamy. A standardy windowane są coraz wyżej. Kobiety, które naprawdę poddały się operacji plastycznej, są, owszem, zadowolone z efektów zabiegów – ale tylko pod kątem zoperowanego fragmentu ciała: nosa, piersi, ust. Spodziewane zadowolenie z siebie jednak nie przychodzi.

Niektórzy idą dalej, poprawiając policzki, brodę, uszy, oczy…

Okaleczając się do późnej starości. Robiłam niedawno wraz z Ewą Młożniak badania polegające na tym, że kobiety miały dokończyć zdanie: moje ciało to…, i okazało się, że ponad 50 proc. odpowiadało: „moja wizytówka”, „narzędzie”, „organizm”, „kupa mięsa”. To instrumentalne traktowanie siebie.

calosc w polityka.pl

Na górę